sobota, 9 maja 2015

Niespodziewana wymianka i wygrana w wyzwaniu

Dzisiaj chcę się pochwalić. Po pierwsze, jedna z moich poduszek wyjechała za granicę, a konkretnie do Belgii. Stało się to za pośrednictwem mojej siostry, która podarowała uszytą przeze mnie poduszkę koleżance. Ale to nie koniec. Okazało się, że ta koleżanka też zajmuje się rękodziełem i w zamian za poduszkę dostałam szal. I tak oto pierwsza wymianką stała się faktem. Dziękuję.

Mój nowy szal (na razie wirtualnie, jeszcze nie mogłam go założyć na siebie, ale coś czuję, że jest bardzo przytulny:-))




Dodatkowo, wczoraj dotarła do mnie wygrana z zaspanego wyzwania  z KTM. Oprócz oficjalnej wygranej, dostałam jeszcze coś do zjedzenia, coś do orzeźwienia i dodatkowe materiały do szycia. Dziękuję!


niedziela, 3 maja 2015

Sowa w odcieniach ecru i brązu

Przed chwilą wróciłam z imprezy u siostry - nauczycielki, która okazji urodzin i imienin dostała ode mnie mądrą sowę - pasują do siebie:-)
Zaglądam, co tam Danutka wymyśliła na maj, a tu proszę ecru/beżowy/kremowy. Super się składa, bo moja sowa wpasowała się w te odcienie i chyba kolorów w wymaganych odcieniach wystarczy do wspólnej zabawy...
Dodatkowo jest to 50-ta uszyta przeze mnie poducha, którą pokazałam na moim blogu. I nie zamierzam na tym poprzestać! Okazji do wręczania poduszek nie powinno zabraknąć. W zasadzie już szykują się kolejne... Może jakąś niespodziankę przygotuję z okazji tej 50-tki...? Pomyślę nad tym.









Właśnie  a propo zabawy. Danutka zadała w tym miesiącu pytanie o plusy i minusy naszej zabawy. Ja widzę taki plus - zabawa jest cykliczna, ale w danym miesiącu mogę się bawić ale nie muszę. Jeżeli dany kolor/zestawienie kolorów mi nie odpowiadają, albo nie mam czasu, żeby przygotować pracę, oglądam prace innych i z niecierpliwością czekam na następny miesiąc! Co do koloru ecru, lubię go jak chyba każdy inny kolor, a już na wiosnę i lato zwłaszcza - jasne ubrania to jest to!