Przed chwilą wróciłam z imprezy u siostry - nauczycielki, która okazji urodzin i imienin dostała ode mnie mądrą sowę - pasują do siebie:-)
Zaglądam, co tam Danutka wymyśliła na maj, a tu proszę ecru/beżowy/kremowy. Super się składa, bo moja sowa wpasowała się w te odcienie i chyba kolorów w wymaganych odcieniach wystarczy do wspólnej zabawy...
Dodatkowo jest to 50-ta uszyta przeze mnie poducha, którą pokazałam na moim blogu. I nie zamierzam na tym poprzestać! Okazji do wręczania poduszek nie powinno zabraknąć. W zasadzie już szykują się kolejne... Może jakąś niespodziankę przygotuję z okazji tej 50-tki...? Pomyślę nad tym.
Właśnie a propo zabawy. Danutka zadała w tym miesiącu pytanie o plusy i minusy naszej zabawy. Ja widzę taki plus - zabawa jest cykliczna, ale w danym miesiącu mogę się bawić ale nie muszę. Jeżeli dany kolor/zestawienie kolorów mi nie odpowiadają, albo nie mam czasu, żeby przygotować pracę, oglądam prace innych i z niecierpliwością czekam na następny miesiąc! Co do koloru ecru, lubię go jak chyba każdy inny kolor, a już na wiosnę i lato zwłaszcza - jasne ubrania to jest to!